HELLO MONDAY!
Część z Was zapewne zdążyła zauważyć np. na Facebook'u, iż mam dzisiaj urodziny. Z racji tego, że mój blog nie ma określonej tematyki, bo nie jest ani typowo ,,modowy'', ani ,,urodowy'', ani o gotowaniu, tylko zdecydowanie lifestylowy, mogę pozwolić sobie na chwilę refleksji i podsumować swoje 20 lat życia. Nie wiem kiedy to zleciało, mam wrażenie jakbym się obudziła z jakiegoś snu, bo chyba mój czas zatrzymał się w liceum :D Teraz jestem na studiach, a chwile uciekają tak szybko, że nim się obejrzę, a będzie już po wszystkim.
20 lat, to taka magiczna liczba. Koniec końcówki-naście, koniec dziecinady, czas na same konkrety, wewnętrznie czuję, że powoli dorastam do wszystkiego co mnie otacza, ale czy jestem na to gotowa? Już Wam pisałam, że staram się chwytać dzień, ale nie zawsze dajemy radę, prawda? Czasami może coś pójść nie tak. Na przestrzeni czasu, zmieniłam się wewnętrznie, sama decyzja o założeniu bloga była dla mnie naprawdę trudna. Nie lubię odrzucenia, zresztą jak większość z Nas. Na chwilę obecną, (póki mój blog, żyje sobie w takim zaciszu), nie jestem narażona na krytykę, ale z biegiem czasu na pewno pojawią się jakieś negatywne komentarze- taka jest właśnie dorosłość. W pewnym momencie zaczyna do nas dociera więcej rzeczy, które dotykają nas ze zdwojoną siłą.
Zmiany, zmiany, zmiany. To pozwoli Nam na ukazanie własnego JA, nie wolno żyć w cieniu innych, należy spełniać się w tym, co daję nam radość, przynosi szczęście. Tego trzymam się ja, a przynajmniej staram się. A na chwilę obecną cieszę się, że otaczają mnie wspaniali ludzie, to dzięki nim tak naprawdę można wiele zdziałać!
To tyle mojego podsumowania z życia dwudziestolatki :D Nie będę się zbędnie rozpisywać, bo nie w tym rzecz, nie chcę Was znudzić.
Dziękuję wszystkim za życzenia, jesteście kochani. Dziękuję za przecudowne prezenty, miłość bliskich i najukochańszego chłopaka pod Słońcem! :)
Miłego dnia!


Komentarze
Prześlij komentarz