366 dni | BIG BACK

Witajcie Kochani :)

Wracam do Was w nowym roku naładowana pozytywną energią. Tak wiele chciałabym wskórać, podjąć się wyzwaniom, przygotować w końcu stylizację, prowadzić regularnie bloga. Moje postanowienia noworoczne, może nie są nadzwyczaj wyszukane, ale jak najbardziej prawdziwe i mam nadzieję, że proste w zrealizowaniu. Nie będę tutaj pisać o wycieczce dookoła świata, bo na chwilę obecną jest to nierealne, ale o zwykłym szczęściu, które chciałabym żeby mnie nie opuszczało.

Jak to mówią, szczęściu trzeba pomagać. Nic samo się nie dokona, nikt za mnie niczego nie zrobi.
Rok 2015 był rokiem zarówno wzlotów jak i upadków. Sam fakt, że odważyłam się na założenie bloga, jest wielkim przełomem w moim życiu. To jest takie moje małe imperium i chociaż nieregularnie przeze mnie odwiedzane, wiem, że jednak mam gdzieś swoje malutkie miejsce na tym świecie. 
Te 366 dni chciałabym wykorzystać do syta. Zasypiać z myślą, że to był cudowny dzień, że dałam z siebie wszystko. 

Kochani, o moich postanowieniach noworocznych nie będę pisać, każdy z nas ma inne priorytety. Ja postaram się chociaż jedną rzecz w moim życiu zmienić, zapiszę ja sobie gdzieś w tajemniczym miejscu i po cichu będę do niej dążyć.
Wam życzę tego abyście byli sobą i w nowym roku dali z siebie wszystko, pomimo przeciwności losu. 

Mam nadzieję, że do zobaczenia wkrótce! 






*na zdjęciu przepiękny Olsztyn, z którym wiążę swoją najbliższą przyszłość 





Komentarze

Popularne posty